Trauma relacyjna

 

Zajrzyj do siebie – z uważnością i wsparciem.

Trauma relacyjna boli w relacjach – ale to właśnie w relacji może zacząć się proces gojenia.

Jeśli czujesz, że nadszedł czas, by przyjrzeć się temu, co było zbyt trudne, niezrozumiane lub pominięte – zapraszam Cię do bezpiecznej przestrzeni indywidualnych spotkań.

 

Opowieść o małej traumie

Jest taka piękna opowieść Gabora Mate – który traumę zna wzdłuż, wszerz, a przede wszystkim od środka, bo trauma odcisnęła na jego życiu trwały ślad – o tym jak żona nie odebrała go kiedyś z lotniska. A właściwie to chciała go odebrać, tylko straciła poczucie czasu, malując obraz.

Napisała do niego wtedy wiadomość, że trochę się zagapiła i jeśli nadal chce, to chętnie po niego przyjedzie. Lakonicznie odpowiedział żonie „Nie trzeba”, wrócił do domu, fuknął w jej stronę lapidarne „Cześć” i przez dobę się do niej nie odzywał.

Mała trauma wraca nas nieświadomie do przeszłych wydarzeń

„Co się ze mną działo – pisał w Micie normalności Gabor. – Czy tak wygląda reakcja dojrzałego dorosłego, któremu stuknął siódmy krzyżyk?

Tylko na pozór. W takich przypadkach dorosłego Gabora jest we mnie bardzo mało. Większość tkwi w szponach odległej przeszłości, bliskiej początkom mojego życia”.

Mała trauma a odcięcie od bolesnych doświadczeń

Co to za początki? Gabor urodził się w żydowskiej rodzinie na Węgrzech w czasie okupacji niemieckiej. Mama, uciekając przed Niemcami, oddała go, jedenastomiesięczne niemowlę, pod opiekę krewnych, żeby przeżył.

Ona ratowała mu życie, jemu, małemu bardzo dziecku, dosłownie świat się zawalił. Po sześciu tygodniach, kiedy już do niej powrócił, przez kilka dobrych dni nie chciał na nią w ogóle spojrzeć.

Ból rozstania był tak duży, że dziecko wolało nie nawiązywać kontaktu, żeby ponownie nie przeżyć podobnego doświadczenia.

„Trauma – w tłumaczeniu z greki „rana”.

„Rana, to takie miejsce przez które wchodzi do ciebie światło”.

Rumi

Gabor pisze dalej: „U wielu dzieci – a ja bez wątpienia do nich należałem – takie wczesne reakcje zakorzeniają się w układzie nerwowym, umyśle i ciele, by siać spustoszenie w przyszłych związkach. Pojawiają się przez całe życie w obliczu incydentów choćby w niewielkim stopniu przypominających ich pierwowzór i często bez świadomości sytuacji, która je wytworzyła”.

Sytuacja z żoną na lotnisku przywołała właśnie owe stare wspomnienia.

Moja nauczycielka NVC Sarah Peyton, która połączyła tą metodę z wiedzą o funkcjonowaniu układu nerwowego i o traumie właśnie, małą traumę definiuje jako przytłaczające wydarzenie, w którym jesteśmy sami i nasz układ nerwowy nie ma możliwości nazwać tego, co się stało i wyciszyć się przy drugiej osobie.

Czym jest mała trauma?

Mała trauma, znana także jako „trauma relacyjna”, odnosi się do doświadczeń emocjonalnych, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się drobne, lecz zapadają nam głęboko w pamięci i odzywają się potem w momentach, które choć trochę nam je przypominają. Często też nie mamy świadomości, dlaczego tak intensywnie w danej sytuacji reagujemy.

Co to za wydarzenia? Są to momenty w życiu, które powodują poczucie odrzucenia, braku akceptacji, niezrozumienia lub zagrożenia, często powtarzające się w codziennych interakcjach.

  • Popełniłeś błąd na lekcji, nauczyciel cię krytykował, a z tyłu ktoś się śmiał.
  • Wracałaś do domu i nie wiedziałaś w jakim humorze są rodzice i co cię czeka.
  • Poprosiłeś o to, na czym ci zależy i ktoś cię wyśmiał.
  • Dostałaś czwórkę z klasówki, tak się ucieszyłaś, a w domu ktoś ci powiedział, że mogłaś się lepiej postarać.

Choć ich skala może wydawać się niewielka, kumulacja takich doświadczeń potrafi kształtować nasze postrzeganie świata, poczucie własnej wartości i zdolność do budowania bliskich relacji.

Jak małe traumy rozpoznać w życiu dorosłym?

  • Przydarzają ci się powtarzalne sytuacje, chciałbyś zareagować na nie jakoś inaczej, ale ciągle zachowujesz się w ten sam sposób?
  • Chcesz zabrać głos na forum grupy, ale serce wali ci jak szalone?
  • Masz myśli, że jesteś nieważny, odrzucony, nieuwzględniony, zajmujesz za dużo miejsca lub czyjeś uwagi.
  • Szlifujesz wszystko perfekcyjnie do bólu, żeby nie można ci było zarzucić jakiegoś błędu.

To wszystko to często ślady przeszłych bolesnych wydarzeń.

Jak mała trauma wpływa na nasze relacje?

Ano wpływa i to bardzo, i często – będąc w związku – nawet o tym nie wiemy. Jak pisze Gabor: „Relacje partnerskie mogą albo wspierać naszą zdolność do leczenia traumy, albo ją pogłębiać” (Mit normalności). Bo mała trauma przede wszystkim podważa nasze zaufanie do siebie i do ludzi.

Co mają ze sobą wspólnego mała trauma i konflikt

I tu dochodzimy do sedna. Konflikty w relacjach prędzej czy później wyciągną na światło dzienne wszystkie te pochowane gdzieś głęboko w pamięci doświadczenia.

Małe traumy często ujawniają się w związkach jako powtarzające się kłótnie, kiedy mamy wrażenie, że wałkujemy ten sam temat po raz setny. „Ty nigdy”, „Ty zawsze”, „Znowu to zrobiłeś”. Albo jak już nawet siedliśmy i pogadaliśmy i do czegoś doszliśmy, a w środku i tak coś nie puściło i dalej boli.

Kiedy w teraźniejszym konflikcie do głosu dochodzą jakieś nasze doświadczenia z przeszłości, mózg jest tak skołowany, że trudno nam wyrażać swoje emocje, mieć zaufanie, że druga osoba nas zrozumie, czy przejść przez konflikt bez spowodowanie większych napięć.

Pod tym względem dobrze przepracowany konflikt ma zatem charakter terapeutyczny.

Jak wyjść z tego zaklętego kręgu kłócenia się o to samo?

I tu cała na biało wchodzę ja, czyli jak pomagam

Jeśli w relacji dochodzi do głosu mała trauma niechybnie potrzebne jest wsparcie.

Czy to w postaci narzędzi komunikacyjnych, czy to w postaci życzliwej osoby, która nam w tym trudnym doświadczeniu udzieli empatycznego ucha i zrobi przestrzeń na trudne emocje i stojące za nimi potrzeby.

Mamy kilka opcji do wyboru:

  • przede wszystkim spotkania indywidualne 1:1 (przeszłe doświadczenia to delikatne miejsce);
  • mediacja skoncentrowana na relacji (narzędzie do pracy w parze, jeśli obydwoje chcecie pracować nad relacją);
  • warsztaty budowania relacji przez komunikację (oparte na metodzie Porozumienia bez Przemocy [Nonviolent Communication] i neurobiologii i wiedzy o traumie) – jeśli czujesz, że coś tam w tobie grzechocze, ale na razie chcesz poprzyglądać się temu trochę bardziej z oddali.

Co zyskasz jeśli zaczniesz pracować nad swoimi relacjami?

  • zrozumienie, co się z tobą dzieje w trudnych momentach;
  • świadomość, co czujesz i czego najbardziej potrzebujesz w chwilach większej intensywności;
  • większą jasność tego, co się dzieje w relacji i co ty i twój partner możecie dalej z tym zrobić.

 

 Spotkania dotyczące traumy relacyjnej odbywają się w formule jeden na jeden – indywidualnie, z pełnym skupieniem na Tobie i Twoich doświadczeniach.